Dziś dla odmiany zdjęcie koncertowe. Byłam w celach fotograficznych na co najmniej kilku koncertach, ale to zdjęcie należy do moich ulubionych.
Każde zdjęcie jest zatrzymanym wspomnieniem. Może wesołym, może smutnym, może ciekawym, ale na pewno wartym zapamiętania. Lubię je gromadzić, przeglądać i postanowiłam się nimi podzielić. Wszystkie zdjęcia publikowane na tym blogu są moją własnością i posiadam do nich pełne prawa autorskie. Wyjątki są wyraźnie zaznaczone w poście.
31 października 2011
30 października 2011
Schody z nikąd
Zdjęcie zrobione gdzieś po drodze z mojego pierwszego wyjazdowego pleneru KKM w Łapinie (jejku jak ten czas leci to było już ponad 4 lata temu). Zatrzymaliśmy się po drodze i znaleźliśmy ruiny starego kościółka ewangelickiego.
26 października 2011
Kadry z Genewy
Rzadko miewam okazję wyjeżdżać za granice naszego kraju, a już szczególnie w celach fotograficzno-turystycznych, więc gdy jakiś czas temu podczas wyjazdu służbowego do Szwajcarii trafiła się możliwość spaceru po Genewie skwapliwie z niej skorzystałam. Miałam do dyspozycji tylko jakiegoś kompakta Nikona, ale w końcu najlepszy sprzęt fotograficzny to ten, który mamy w danym momencie przy sobie, więc nie ma co narzekać.
Na początek mały widok na miasto i jezioro...
Jedna z wielu wystaw sklepowych...
Drzwi po genewsku ;-)
A okna to też bywa czasem ciekawy temat ;-)
24 października 2011
Flagi
Będąc w temacie gdańskim... Flagi wypatrzone gdzieś w tym mieście. W nawiasie pisząc jednym z moich ulubionych miast w Polsce :-)
20 października 2011
Drzwi...
Jakie są drzwi każdy widzi... Używamy ich codziennie i są już tak oklepanym sprzętem, że właściwie nie zwraca się na nie uwagi.
Ja mam hopla na punkcie drzwi! Gdziekolwiek jestem i wypatrzę ciekawy egzemplarz muszę mu zrobić zdjęcie.
Drzwi... Niby zwykła rzecz, ale te piękne aż zapraszają do przejścia za próg. Lubię wyobrażać sobie co się za nimi znajduje. Jak wygląda wnętrze skryte za nimi.
Te konkretne znalazłam w Gdańsku na Starówce, ale pewnie jeszcze nie raz różne okazy z różnych miejsc staną się bohaterami moich notek.
Ja mam hopla na punkcie drzwi! Gdziekolwiek jestem i wypatrzę ciekawy egzemplarz muszę mu zrobić zdjęcie.
Drzwi... Niby zwykła rzecz, ale te piękne aż zapraszają do przejścia za próg. Lubię wyobrażać sobie co się za nimi znajduje. Jak wygląda wnętrze skryte za nimi.
Mogą być dość proste:
zdobione:
lub wręcz kunsztowne:
Te konkretne znalazłam w Gdańsku na Starówce, ale pewnie jeszcze nie raz różne okazy z różnych miejsc staną się bohaterami moich notek.
19 października 2011
Bajkowa uliczka
Poniższe zdjęcie w żadnym wypadku nie jest zaklinaniem zimy. Wręcz przeciwnie, niech jeszcze sobie poczeka z miesiąc, a najlepiej półtora. Zdjęcie to, zrobione w zeszłym roku gdy przez krótki czas mieszkałam na wsi pod Łodzią, od momentu zrobienia należy do moich ulubionych. Właśnie spadł pierwszy śnieg, był lekki mróz i mimo późnej pory aż coś mnie wołało na spacer z aparatem. Gdy tylko zamknęłam furtkę i spojrzałam w dół uliczki o dźwięcznej nazwie "Bolka i Lolka" stwierdziłam, że zasługuje na swoją nazwę, gdyż pokryta cieniutką warstwą śniegu i oświetlona lampami o różnym kolorze światła wyglądała bajkowo, sielsko i sennie. Wyglądała właśnie tak:
18 października 2011
Na powitanie
Na powitanie jedno zdjęcie, którego chyba nigdy nie publikowałam nigdzie w sieci, z podróży moich marzeń do Norwegii. Zdjęcie zostało zrobione na płaskowyżu gdzieś całkiem niedaleko Oslo na wysokości około 1000 mnpm.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











